|
piątek, 25 grudzień 2009 |
|
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. /J 1, 4n/ Bóg pochyla się nad ciemnością i właśnie ciemność przemienia. Pozostaje w niej światło, które może wskazać nam drogę przez naszą ciemność. Stajenka w Betlejem musi być domem otwartych drzwi aby cały świat znalazł się w kręgu prawdziwego światła. Oby Rodzina z Dziecięciem znalazła przestrzeń w naszej codzienności – aby ON stał się w nas Życiem aby ON stał się w nas Światłością aby ON stał się w nas Miłością. Niech narodzi się w nas Bóg. Na czas świąt Bożego Narodzenia i nadchodzący rok wielu łask Bożych, radości oraz miłości - z modlitwą i błogosławieństwem ks. Tadeusz Bastrzyk i ks. Jacek Rak |
|
|
piątek, 14 sierpień 2009 |
 Ostatniego dnia pielgrzymowania pierwsze grupy wystartowały o 4.30. te które wychodziły z Turowa dołączyły o 5.00. Pierwszy etap o wschodzie słońca wypełniły Godzinki. Po odpoczynku w Srocku cała pielgrzymka wyruszyła na Częstochowę. Przed Alejami N.M.P. Powitał nas Pasterz Diecezji. Bp Wacław przeszedł przez wszystkie grupy błogosławiąc i pozdrawiając pątników. Jasna Góra tego roku powitała nas piękną, słoneczną i ciepłą pogodą. Gdy doszliśmy do Wałów Jasnogórskich powitał nas ks. Tadeusz Bastrzyk – Dyrektor naszej pielgrzymki. Każda z grup została przedstawiona i opisana. Był też czas na radość, entuzjazm, ale tez na refleksję i złożenie trudu pielgrzymowania poprzez leżenie krzyżem.  Tego roku pątnicy idący w grupie 1. - niebieskiej mieli złote słoneczniki. Biała 2-ka pozdrawiała białymi mieczykami. Słoneczna 3-ka przyniosła 800 zł w darze dla dzieci w Afryce. Różowa 4-ka mogła pochwalić się najmłodszą uczestniczką pielgrzymki. Mała Nikola nie ma jeszcze roku. Żółta 5-ka powiewała flagami w papieskich kolorach. Błękitna 6-ka „mała, ale wspaniała” rozjaśniła niebo. Seledynowa 7-ka pozdrowiła Matkę Bożą wspaniałym okrzykiem. Turkusowa 8-ka wyśpiewała wyśpiewała radość na cześć Maryi. Pomarańczowa 10-ka przyniosła w darze złote róże. Ks. Dyrektor na zakończenie powitania naszej pielgrzymki ze Szytu Klasztornego pozdrowił grupę duchową, która wspierała nas swoimi modlitwami. W ciszy przeszliśmy przed Obrazem Czarnej Madonny, a Pasterz Diecezji w naszym imieniu wypowiadał słowa modlitwy.  Po pokonaniu 364 km, w liczbie 1209 pątników 27 Pielgrzymka Piesza zakończyła się uroczystą Mszą św. o godz. 13. Teraz zbieramy siły na kolejną wędrówkę pielgrzymim szlakiem. |
|
|
czwartek, 13 sierpień 2009 |
 Początek dwunastego dnia był deszczowy, ale nawet brzydka pogoda nie pokrzyżowała nam planów i wyruszyliśmy o czasie. Poranny pacierz i Godzinki wypełniły nam etap prowadzący do pierwszego postoju w Apolonce. Grupy, które nocowały Dąbrownie, Lgocie Gawronnej i Bystrzanowicach Dwór szły przez las prosto do Janowa. Tam w leśnym amfiteatrze podsumowaliśmy nasze rekolekcje w drodze. W naszej pielgrzymce wędrowało 1209 pątników. Przez 13 dni pokonaliśmy 364 km wg oficjalnych wyliczeń ;). W 27 pielgrzymce posługiwało 24 kapłanów, 5 diakonów i 22 kleryków. Podczas prezentacji każda z grup miała okazję do tego, aby zaśpiewać swoją piosenkę lub okrzyk. Prezentacja grup w Janowie:
Windows Media Player WinAmp Player Bezpośrednio po tej części podsumowującej rozpoczeliśmy Mszę św., Która była dziękczynieniem za dar pielgrzymowania. W dzisiejszej homiii ks. Jacek mówił o wierności wobez Boga wyrażanej w naszej codziennej modlitwie. Ok. godz. 11.15 wyruszyliśmy dalej. W Skowronowie zatrzymaliśmy się na posiłek. Tam, jak w ubiegłym roku poczęstunek przygotowała redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. W kuchni polowej serwowano grochówkę. Po wyjściu z posiłku w drodze do Przymiłowic poszliśmy na tzw. Przeprośną Górkę. Przy leśnym krzyżu mieliśmy Nabożeństwo Pojednania. Była to okazja, abyśmy przez gest podanej dłoni, pojednali się między sobą, ale mogliśmy też wyrazić swoją wdzięczność za obecność drugiego człowieka obok nas.
 Z tego miejsca wyruszyliśmy w dalsza część etapu w całkowitym milczeniu. W Przymiłowicach została na noc 1-ka. Inne grupy poszły dalej do Turowa, Małusów Małych, Brzyszowa i do Srocka. Wieczorne Apele Jasnogórskie miały charakter dziękczynny dla służb grupowych i były okazją dla podsumowania pielgrzymki w poszczególnych grupach. Zdjęcia z 12 dnia pielgrzymki Przeprośna górka:
Windows Media Player WinAmp Player |
|
|
środa, 12 sierpień 2009 |
 Kolejny dzień naszego wędrowania rozpoczęliśmy od marszu na Mszę św. W Chlewicach o godz. 6.00 modliły się grupy 2, 8 i 10. Natomiast 1- ka, 3- ka, 4 -ka, 6-ka, 7- ka zgromadziły się wokół Eucharystycznego stołu o godz. 7.00 w Moskorzewie. Tam też mieliśmy okazję zobaczyć kościółek św. Małgorzaty, zbudowany jako wotum wdzięczności za zwycięską bitwę pod Grunwaldem. Najdłużej spała 5- ka, która wyszła o 8. 00 z Przybyszowa. Oni sprawowali Eucharystię w Goleniowych. W homilii ojciec duchowny pielgrzymki mówił o różnicy między egoizmem a miłością służby na wzór Jezusa.  Grupy z Moskorzewa wyszły o 8. 30 kierując się na Szczekociny, gdzie pożegnaliśmy trasę na Śląsk, potem przez Nakło, Paulinów, Lelów do Bystrzanowic. Od Paulinowa zaczęły mijać nas samochody z powracającymi pielgrzymami, z diecezji sandomierskiej – ze Stalowej Woli, Janowa Lubelskiego i Tarnobrzega. Ich radość i przejawy sympatii, którą nam okazali rozbudziła w nas jeszcze większe pragnienie dotarcia do Tronu Jasnogórskieh Pani.  Podczas Mszy św., przez zachmurzone niebo, próbowało przedzierać się słońce. Jednak w południe chmury przesłoniły je całkiem i zaczął padać spokojny deszcz. Na szczęście nie trwało to długo, a chłodny wiaterek jedynie uprzyjemniał nam wędrówkę. Dzisiejszy dzień był okazją do wyrażenia wdzięczności służbom naszej pielgrzymki: kwatermistrzostwu, łączności (także tej internetowej i radiowej), służbom porządkowym, zaopatrzeniu, transportowi, sekretariatowi, zespołom muzycznym i sanepidowi. Nawet posypały się prezenty w postaci maskotek, słodyczy, wiatraczków, nauszników, kwiatków ... |
|
|
wtorek, 11 sierpień 2009 |
 Grupy nocujące w Piasku i Borkach dzień rozpoczęły jeszcze przed godz. 6. Kiedy zmierzaliśmy na wspólną Mszę św. do Opactwa Cysterskiego (w Jędrzejowie), niebo było lekko zachmurzone. Eucharystię sprawowaliśmy o godz. 7.00 w Sanktuarium bł. Wincentego Kadłubka. Przewodniczył Jej o. Marek, ze wspólnoty Cystersów. W dzisiejszej homilii ojciec duchowny poruszył temat naszej wieczności oraz to, w jaki sposób staramy się ją osiągnąć. „Życie człowieka jest jak trawa” - przypomniał nam ks. Jacek za prorokiem Izajaszem. Z dzisiejszej nauki można było zaczerpnąć myśl, że życie to chwila w ręku Boga i tylko od nas samych zależy, na kogo otwieramy nasze serca. Po błogosławieństwie relikwiami patrona tego miejsca - bł. Wincentego, o 8. 30 wyruszyliśmy dalej drogą nr 78 z Kielc na Śląsk. Idąc tą trasą musieliśmy się bardzo pilnować, bo marsz utrudniał duży ruch. Dobrze, że służby porządkowe zadbały o bezpieczeństwo pątników, jak i innych uczestników ruchu drogowego.  I chociaż podczas Mszy św. słońce próbowało przebić się przez chmury, to niestety ok. godz. 10. zaczął padać deszcz, który towarzyszył nam prawie do końca dnia. W Nagłowicach, miejscowości rodzinnej Mikołaja Reja, zjedliśmy obiad i poszliśmy dalej. Już od Jaronowic grupy zaczęły rozchodzić się na noclegi. Najdalej, bo do Przyszowa powędrowała 5-ka, która jutro pośpi najdłużej. Dzisiaj obchodziliśmy dzień wdzięczności służbom medycznym. W czasie drogi modliliśmy się za ich posługę i nieocenioną obecność pośród nas. |
|
|
poniedziałek, 10 sierpień 2009 |
 Znów wstaliśmy bardzo wcześnie, aby zdążyć na Eucharystię, Którą sprawowaliśmy w kościele parafialnym w Chmielniku o godz. 6.00. Z racji przypadającego dzisiaj wspomnienia św. Wawrzyńca - diakona, homilię wygłosił do nas ks. dn Kamil Taras. Kaznodzieja wlał w nasze serca zachętę do wiary w Jezusa na wzór dziecka. Tak jak ono mamy stawać się na nowo radośni i bezpośredni w miłości do Boga. Ze słonecznego, ale chłodnego Chmielnika w stronę Jędrzejowa wyruszyliśmy przed godz. 7.30 z każdym kilometrem zaczęło się i ocieplać.  Pierwszy postój mieliśmy w holenderskim lesie, a obiadek zjedliśmy w Kijach. Później przez Jakubów i Piaski (tam nocowały trzy grupy: 6-ka, 7-ka i 4-ka) dotarliśmy do Jędrzejowa i rozlokowaliśmy w całym mieście. Dzisiaj, w dziewiątym dniu naszego szlaku w sposób szczególny okazywaliśmy wdzięczność siostrom zakonnym, diakonom i klerykom, którzy oprócz pamięci modlitewnej otrzymywali od swoich grup również i upominki. Przez cały dzień modliliśmy się także o nowe powołania kapłańskie i zakonne. |
|
|